Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 23 2017

bezemnieomnie
20:58
Reposted fromtwice twice viayouaresonaive youaresonaive
bezemnieomnie
20:52
bezemnieomnie
20:50
Trzymaj się. Po prostu to przetrwaj.
— Harlan Coben
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaxannabelle xannabelle

April 11 2017

21:13
bezemnieomnie
21:11
bezemnieomnie
21:10
5071 6602

April 07 2017

bezemnieomnie
11:16
9968 ccd1 500
Reposted fromhagis hagis viasalami salami
bezemnieomnie
11:01
11:00
7145 af8e
Reposted fromLittleJack LittleJack viayouaresonaive youaresonaive

April 04 2017

bezemnieomnie
09:30
5606 170e
Reposted fromnyaako nyaako viaxannabelle xannabelle
bezemnieomnie
09:29
Umierałem zbyt wiele razy.
Wierząc i czekając.
Czekając w pokoju.
Patrząc na popękany sufit.
Czekając na telefon, list, pukanie do drzwi, jakikolwiek odgłos.
Doprowadzony do obłędu.  
— Charles Bukowski
bezemnieomnie
09:27
Okazuje się, że można funkcjonować z sercem rozdartym na strzępy. Krew nadal krąży w żyłach, powietrze przepływa przez płuca, synapsy przewodzą impulsy. Ale umiera pasja; ruchy stają się mechaniczne, a głos bezbarwny - zdradzający nieogarnioną wewnętrzną pustkę.
— Make Me Laugh
09:26
bezemnieomnie
09:26
9426 8c33
Reposted fromdailylife dailylife viayouaresonaive youaresonaive
bezemnieomnie
09:26
Niby wszystko jest w porządku, aż tu nagle nie wiadomo dlaczego ni stąd ni zowąd przychodzi taki wieczór jak ten dzisiejszy - pełen za Tobą niezrozumiałej tęsknoty.
— anonim znaleziony na murze
bezemnieomnie
09:25
6630 6249 500
Eternal Sunshine of the Spotless Mind, 2004
Reposted fromPoranny Poranny viayouaresonaive youaresonaive

March 30 2017

bezemnieomnie
12:15
1670 5bc8 500
Poświatowska
Reposted frommaardhund maardhund viasalami salami
12:14
4491 9d41 500
Reposted fromLittleJack LittleJack viakatiuszak katiuszak
bezemnieomnie
11:50
(...) już nie pamiętam, co to zakochanie. Poczekaj, muszę sobie przypomnieć. Coś takiego było. Jakiś czad, szaleństwo, kompletne dziwactwo. Gdzieś latałem, gdzieś wystawałem pod oknami, chciałem odebrać sobie życie. Pamiętam, że waliło mi strasznie serce, ciągle rumieniłem się, coś bardzo bolało, mocno bolało, ale za to słodko, strasznie słodko aż pod niebo, bolała pewnie dusza albo coś podobnego. Teraz już pamiętam, tak, przypominam sobie, tylko to mnie dziwi, tak dziwi teraz, że wydaje się niepojęte, bezsensowne, jakby w cudzym istnieniu umieszczone, ale było coś takiego, nie zaprę się, jednak dokładnie, synku, nie przypomnę.
— Tadeusz Konwicki
Reposted fromlittlefool littlefool viayouaresonaive youaresonaive
bezemnieomnie
11:49
6039 85ab 500
Poznań, Poland. 1939-1945.
Reposted fromRockYourMind RockYourMind viagoldenboy goldenboy
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl